Wstrząsające relacje świadków tragedii w Crans-Montana. "Płonęli od stóp do głów już bez ubrań"

Kelnerzy ustawili zimne ognie na butelkach z szampanem — opowiadają świadkowie horroru, który wydarzył się w sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. — W ciągu kilku sekund cały sufit stanął w płomieniach. Wszystko było z drewna — powiedziała BFMTV Francuzka, która była w środku płonącego lokalu. Świadkowie wspominają też wąskie schody, którymi nagle próbował się wydostać na zewnątrz tłum ludzi.