Ulotki z propagandową treścią przerzucane przez granicę, balony wypełnione odchodami, głośniki nadające przeraźliwe odgłosy i zakłócające życie mieszkańców. W ostatnich miesiącach napięcia między Koreą Północną a Południową sięgały zenitu. Niedawno atmosfera wrogości niespodziewanie jednak zniknęła. Nowy prezydent tej drugiej robi wszystko, by udobruchać Kim Dzong Una i skłonić go do negocjacji — w tym celu posunął się do radykalnych działań i po raz pierwszy od 2010 r. przestał nadawać audycje radiowe do sąsiedniego kraju. To ryzykowne zagranie może okazać się jednak chybione — i przynieść więcej szkód niż korzyści.