„Chirurg na wojnie”: Kogo załamują niepowodzenia, nie może być chirurgiem

W tym momencie postanawiam, że będę szukał nowej, lepszej metody usunięcia tętniaka i uratowania w ten sposób życia pacjentowi. Musi taka istnieć i muszę ją znaleźć. Myjemy się, zdejmujemy fartuchy. Przynoszą nam kawę i stopniowo odbudowuje się w nas naturalny odruch sprzeciwu wobec przeznaczenia i śmierci.