Niemcy obiecywali przełom, a znów wyszła klapa. "Przygotowują się na wojnę przeszłości". W kuluarach sojusznicy nie ukrywają rozczarowania

Po epoce niezdecydowanego Olafa Scholza miała nadejść prawdziwa zmiana. Kanclerz Merz rzeczywiście coraz dobitniej podkreśla konieczność zbrojeń. Jednak, jak nieoficjalnie przyznają europejscy partnerzy, Niemcy wciąż "dużo mówią, ale nie przechodzą do czynów". Ta bezczynność może mieć konsekwencje dla bezpieczeństwa całej Europy. Niemiecki minister obrony zapowiada poszukiwania "odpowiedzi na zagrożenia naszych czasów". Tymczasem sojusznicy Berlina przecierają oczy ze zdziwienia, gdy przez swoje zacofanie technologiczne rząd wyrzuca w błoto setki milionów euro.