Pięćset złotych przestaje być straszakiem. Od 2026 roku kierowcy, którzy stracą prawo jazdy po alkoholu lub narkotykach, mają zapłacić aż 2500 zł za obowiązkowy kurs reedukacyjny. Rząd tłumaczy to „urealnieniem kosztów” i prewencją, ale w tle są też nowe limity alkoholu, okres próbny dla młodych kierowców i ostrzejsze kary za skrajnie niebezpieczną jazdę. Czy to faktycznie poprawi bezpieczeństwo, czy tylko uderzy po kieszeni?