Norwegia zmaga się z jedną z najsilniejszych fal mrozów ostatnich lat. Na północy kraju temperatury spadły nawet do –44°C, a arktyczna pogoda sparaliżowała transport i wymusiła odwołanie części połączeń. Meteorolodzy ostrzegają, że siarczysty mróz może w najbliższych dniach objąć niemal cały kraj. Po wyjątkowo ciepłej jesieni i grudniu do Norwegii napływa arktyczne powietrze z północy. – W niektórych miejscach będzie zimniej niż w domowej zamrażarce – powiedziała Norweskiej Agencji Prasowej Unni Nilssen z państwowego instytutu meteorologii. W najbliższych dniach mrozy obejmą cały kraj. Prognozy wskazują na spadki temperatur nawet do –30 stopni Celsjusza w Finnmarku oraz niewiele wyższe wartości w Røros w centralnej części kraju. Silny mróz dotrze także na południe Norwegii, zwłaszcza w rejony górskie. Narciarze wypoczywający w ośrodkach takich jak Geilo i Hemsedal muszą liczyć się z temperaturami rzędu –17 do –20 st. C, a w popularnych kurortach Kvitfjell, Hafjell i Trysil termometry mogą wskazywać –13 do –17 st. C. Nawet w Oslo i regionach śródlądowych, w tym w Østfold, temperatura może spaść do około –9°C. Mróz w Norwegii. –44 stopnie Celsjusza na północy To jednak nic w porównaniu z Karasjok – niewielką miejscowością w regionie Sápmi na północy Norwegii, położoną około 30 km od granicy z fińską Laponią. To właśnie tam odnotowano jak dotąd najniższe temperatury: w niektórych miejscach termometry wskazały nawet –44 stopni Celsjusza. To wartości rzadkie nawet w arktycznych rejonach Skandynawii. Ekstremalne warunki pogodowe wpłynęły również na żeglugę. Jak poinformował przewoźnik Color Line, w cieśninie Skagerrak, łączącej Bałtyk z Morzem Północnym, panują warunki zbyt niebezpieczne dla ruchu promowego. Z tego powodu odwołano połączenia między Norwegią a Danią. Jak podkreśla NTB, mróz ma utrzymać się w Norwegii co najmniej do przyszłego tygodnia, a według trzytygodniowych prognoz chłód będzie stopniowo przesuwał się dalej na południe Europy, nawet w kierunku Afryki Północnej.