W nocy z piątku na sobotę [sobotę rano czasu polskiego] w stolicy Wenezueli, Caracas, rozległy się eksplozje. Na nagraniach pojawiających się w mediach społecznościowych widać było wybuchy i słupy dymu nad miastem. Dlaczego to akurat Wenezuela stała się celem Donalda Trumpa w wojnie z "narkoterrorystami", skoro to głównie z innych krajów do Stanów Zjednoczonych napływa śmiercionośny fentanyl? Co tak naprawdę stoi za decyzję Pentagonu o ogłoszeniu operacji "Południowa Włócznia" przeciwko reżimowi Nicolasa Maduro? Wydaje się, że kwestia szmuglowania narkotyków jest tylko jednym z aspektów — i wcale nie najważniejszym.