Pożar w klubie Le Constellation został wywołany przez iskry z zimnych ogni, które zetknęły się z piankowym materiałem izolacyjnym sufitu, ale nie było to jedyne uchybienie właścicieli w zakresie bezpieczeństwa. Jak ustalił szwajcarski dziennik "Blick", 10 lat temu lokal przeszedł renowację, podczas której podjęto fatalną decyzję o znacznym zwężeniu schodów prowadzących na dolny poziom klubu. W tragedii zginęło około 40 osób, a 119 kolejnych zostało rannych.