Świat się nie zawalił — świat został sam. Przez dekady wierzyliśmy, że istnieje coś takiego jak trwały porządek międzynarodowy, oparty na prawie i moralnych zasadach. W rzeczywistości był to układ na kredyt, gwarantowany przez jedno państwo. Gdy Stany Zjednoczone przestały chcieć być jego strażnikiem, cała konstrukcja runęła jak domek z kart. Trump nie zniszczył systemu — on tylko powiedział na głos to, co od dawna było niewygodne. Teraz Europa i Ukraina muszą sprawdzić, czy potrafią stanąć na własnych nogach, gdy parasol został złożony.