Ukraina i Tajwan bardzo się od siebie różnią, ale oba kraje znajdują się w skrajnym niebezpieczeństwie z powodu roszczeń swoich potężnych sąsiadów. Oba mają też powody, by wątpić w gotowość Stanów Zjednoczonych do udzielenia im pomocy. Jednak ta perspektywa, choć niepożądana, nie jest już zapowiedzią katastroficznego scenariusza, który wydawał się realny jeszcze sześć miesięcy temu. Ukraina i Tajwan wzięły bowiem pod uwagę, że lepiej nie liczyć na amerykańskiego Wielkiego Brata — pisze z Pekinu Tim Clifford, irlandzki dziennikarz z 30-letnim doświadczeniem na Dalekim Wschodzie.