"Przysiągłem, że nigdy więcej nie wezmę broni do ręki po porozumieniu pokojowym 1989 r., ale dla dobra ojczyzny chwycę za nią ponownie" - oświadczył prezydent Kolumbii Gustavo Petro, reagując na groźby Donalda Trumpa. Amerykański przywódca zapowiedział, że jest gotów postąpić wobec Kolumbii podobnie jak w Wenezueli, gdzie pojmano dyktatora Nicolasa Maduro. Ostatnie wypowiedzi Trumpa budzą również niepokój w Meksyku, Danii i na Grenlandii.