Roman Giertych zarzucił Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, że z jej niedzielnej wypowiedzi wynika, iż w ramach koalicji rządzącej "jest ofiarą przemocy". Ministra funduszy i polityki regionalnej nie pozostała mu dłużna. "Jest mi jak najdalej od ofiary. Przeciwnie" — napisała polityczka na platformie X.