W Gdańsku ze stojącej przed zielonymi światłami taksówki wybiegł nagle pasażer, wołając o pomoc. Okazało się bowiem, że kierowca samochodu zachowuje się niepokojąco. Z jego ust razem ze śliną leciała wydzielina przypominająca krew. Ponadto był zdezorientowany, a jego źrenice nie wyglądały naturalnie.