Prezydent Karol Nawrocki podpisał cztery ustawy, ale to jedna z nich wywołuje dziś największe emocje. Chodzi o nowelizację przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych, która zmienia zasady kontroli zwolnień lekarskich i sposób orzekania w ZUS. Rząd mówi o "uszczelnieniu systemu", krytycy – o większej inwigilacji chorych. Co dokładnie się zmienia? Kancelaria Prezydenta poinformowała, że w środę Karol Nawrocki podpisał cztery ustawy, w tym nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. To właśnie ta regulacja budzi największe zainteresowanie – i obawy – bo dotyczy zwolnień lekarskich (popularnie zwanych L4, choć formalnie to już ZUS ZLA), kontroli ZUS oraz lekarzy orzeczników. Ustawa opiera się na dwóch filarach: reformie orzecznictwa lekarskiego w ZUS oraz zmianach w zasadach korzystania i kontroli zwolnień lekarskich. W praktyce jej celem ma być skrócenie kolejek, uzupełnienie braków kadrowych i ograniczenie nadużyć. Nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach społecznych. Kontrole L4 pod lupą: kiedy można stracić zasiłek? Największe emocje wzbudza oczywiście fragment ustawy o zwolnieniach lekarskich – nowe przepisy doprecyzowują, kiedy ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego. Może się to zdarzyć, gdy osoba na L4: wykonuje pracę zarobkową, podejmuje aktywność niezgodną z celem zwolnienia, podejmuje działania, które mogą przedłużać chorobę (np. intensywne wyjazdy w trakcie rekonwalescencji). Jednocześnie ustawodawca zaznacza, że drobne codzienne czynności, takie jak zakupy czy wizyta w aptece, nie będą podstawą do odebrania świadczenia. Nowością jest też możliwość łączenia zwolnienia z jedną pracą i wykonywania innej, np. przy dwóch etatach – o ile charakter pracy na to pozwala i nie koliduje z leczeniem. Nowa ustawa znacząco rozszerza uprawnienia kontrolne ZUS. Zakład będzie mógł: kontrolować osoby na L4 także po ustaniu tytułu ubezpieczenia, żądać dokumentacji medycznej od lekarza lub placówki, w której wystawiono zwolnienie, sprawdzać, czy zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z celem, Podczas, gdy rząd przekonuje, że zmiany są konieczne, by usprawnić system i ograniczyć nadużycia, krytycy zwracają uwagę na większą ingerencję ZUS w prywatność pacjentów. Obawiają się też, że chorzy będą częściej kwestionowani. Co zmienia się w ZUS? Reforma orzecznictwa lekarskiego wchodzi w życie Drugi filar zmienionej ustawy o ubezpieczeniach społecznych dotyczy orzecznictwa. Jednym z głównych problemów ZUS są dziś długie terminy oczekiwania na orzeczenia – m.in. w sprawach rent czy dodatków pielęgnacyjnych. Nowa ustawa ma to zmienić. Po pierwsze, lekarze orzecznicy dostaną nowe formy zatrudnienia. Będą mogli pracować zarówno na umowie o pracę, jak i na umowie cywilnoprawnej (z wyjątkiem najwyższych stanowisk, które pozostaną etatowe). Ma to zachęcić lekarzy do pracy w ZUS. Po drugie, wzrosną wynagrodzenia. Pensje lekarzy orzeczników mają być ustalane na zasadach zbliżonych do tych w publicznej ochronie zdrowia. Według resortu pracy oznacza to nawet ok. 25-procentowy wzrost płac. Po trzecie, poszerzony zostanie krąg osób uprawnionych do orzekania. W określonych sprawach orzeczenia będą mogły wydawać także pielęgniarki, pielęgniarze oraz fizjoterapeuci – zgodnie z ich kompetencjami. Zatrudniani będą również lekarze bez tytułu specjalisty. Zmieni się też sam model orzekania. Co do zasady orzeczenia będą wydawane jednoosobowo, również w drugiej instancji. Tylko w szczególnie skomplikowanych sprawach możliwy będzie powrót do trzyosobowego składu. Dodajmy, że w przypadku zasiłku opiekuńczego ZUS będzie mógł również ustalać, czy w gospodarstwie domowym są inne osoby, które mogłyby zapewnić opiekę choremu. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? Jak podkreśla Kancelaria Prezydenta nastąpi to po trzech miesiącach od ogłoszenia ustawy, ale z wyjątkiem kilku przepisów, dla których przewidziano inne terminy.