Sroga zima nie odpuszcza w Polsce. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało właśnie o śmierci kolejnych trzech osób z powodu wychłodzenia. Prognoza na najbliższy czas nie jest jednak optymistyczna. Będzie jeszcze zimniej i dojdą opady śniegu. Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA, na platformie X przekazała, że tylko 9 stycznia strażacy w całej Polsce interweniowali 1 170 razy. Najwięcej działań było w woj. podkarpackim, mazowieckim i dolnośląskim. Trzy osoby nie żyją. Zmarły na mrozie Z kolei z danych RCB wynika, że do śmierci trzech osób doszło w woj. lubelskim w miejscowościach: Jelnica, Sporniak i Krebsówka. Od 1 października 2025 roku na mrozie zmarło w sumie 17 osób. Służby apelują więc o to, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo w tym czasie i nie pozostawać obojętnym wobec osób narażonych na wychłodzenie. "Zadzwoń na numer 112. Jeden telefon może uratować życie" – przypomniano w komunikacie. W związku z mrozami MSWIA zleciło wojewodom wzmocnienie działań pomocowych. Służby dostały wytyczne dotyczące patroli i sprawdzania m.in. pustostanów. Istnieje też coś takiego jak Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa (KMZB), gdzie obywatele mogą korzystać z funkcji "Osoba bezdomna wymagająca pomocy", aby precyzyjnie wskazać lokalizację potrzebujących. Zima nie odpuści w kolejnych dniach Mroźny sobotni dzień to dopiero początek uderzenia srogiej zimy w Polsce. Noc będzie jeszcze chłodniejsza. Wyjątkowo zimno, bo w granicach piętnastej kreski poniżej zera ma być na północy, w centrum, na wschodzie oraz na południowym wschodzie kraju. W górach spadnie do –20 stopni Celsjusza, a miejscami nawet niżej. W niedzielę nie będzie lżej, a wręcz przeciwnie dojdą śnieżyce, które nawiedzą dużą część Polski. Najmocniej popada na północy oraz w górach i na terenach podgórskich. Loklanie spadnie ok. 20 cm śniegu w ciągu dnia. Na koniec już pod wieczór warstwa białego puchu może zwiększyć się nawet o ponad pół metra (50-60 cm). Jeśli spełnią się najbardziej pesymistyczne prognozy, to na południu miejscami przybędzie 80 cm śniegu. W poniedziałek (12 stycznia) sypnie jeszcze na wschodzie, natomiast we wtorek na zachodzie i południu możliwe są solidne opady białego puchu, ale nie tylko – stopniowo będą przechodzić w deszcz i to marznący. Przynajmniej do połowy kolejnego tygodnia nocami nadal możemy spodziewać się dużego mrozu. Na Podlasiu, Mazurach, częściowo Mazowszu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu spadki temperatur mogą osiągać od –18 do –23 st. C, a przy gruncie nawet ok. –25 st. C.