Sekretny odcinek "Stranger Things". Teraz dokument Netflixa zawiedzie fanów

"Stranger Things" dobiegło końca, z czym nie mogą pogodzić się fani serialu, którzy myśleli, że 7 stycznia w serwisie Netflix ukaże się sekretny odcinek będący "prawdziwym zakończeniem" trwających prawię dekadę przygód dzieci z Hawkins. Miłośnicy hitu wciąż mają nadzieję. Teraz uważają, że nadchodzący dokument "Ostatnia przygoda" to właśnie ten odcinek. "Stranger Things" zakończyło się ostatecznie wraz z finałem 5. sezonu, który Netflix wypuścił w trzech częściach: pod koniec listopada ubiegłego roku, w Boże Narodzenie oraz w Nowy Rok. Ostatni, pełnometrażowy odcinek jako tako domknął historię bohaterów, a epilog pokazał ich losy 18 miesięcy później. Nie jest jasne, czy Jedenastka zginęła, czy jednak wiedzie spokojne życie gdzieś na Islandii. Pomijając otwarte zakończenie, 5. rozdział serialu utkanego nostalgią za latami 80. pozostawił po sobie wiele pytań bez odpowiedzi, rzucone w kąt wątki i liczne dziury fabularne, które nie dają spokoju fanom. To właśnie z ich powodu zrodziła się teoria spiskowa o sekretnym odcinku "Stranger Things". Fani "Stranger Things" się nie poddają. Wierzą, że sekretnym odcinkiem będzie nowy dokument Netflixa Teoria o nazwie Conformity Gate, zgodnie z którą sekretny odcinek miał pojawić się na platformie giganta streamingu 7 stycznia, nie potwierdziła się. Dla tych, którzy pierwszy raz słyszą o tym internetowym fenomenie, mamy krótkie wyjaśnienie. Część widzów wierzy, że finał serialu ma być złudzeniem stworzonym przez Vecnę, a prawdziwe zakończenie znajduje się w niepublikowanym dotąd 9. odcinku ostatniego sezonu. Skąd taki pomysł w ogóle się wziął? Dowodami miały być m.in. drobne elementy scenografii finałowego odcinka, fakt, że Nancy i Mike nie chcieli w dorosłości skończyć jak swoi rodzice (ostatecznie mają te same fryzury i ubiór, co oni), a bitwa z potężnym antagonistą przebiegła zgodnie z planem bohaterów, co jest ich zdaniem bardzo podejrzane. Oczywiście weźmy pod uwagę również to, że media społecznościowe zalały wygenerowane przez sztuczną inteligencję klipy inspirowane "Stranger Things", w które niektórzy uwierzyli. W poniedziałek (12 stycznia) na Netflix trafi film dokumentalny "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things 5", który zabierze publiczność za kulisy finałowego sezonu paranormalnego hitu. Zdeterminowani wyznawcy teorii Conformity Gate są teraz święcie przekonani, że materiały z planu zdjęciowego to zmyłka, a 9. odcinek nadchodzi. Martina Radwan, nagrodzona Emmy reżyserka dokumentu, powiedziała w rozmowie z portalem Gold Derby, że nie może niczego potwierdzić ani zaprzeczyć. – Nie mogę wypowiadać się za braci Dufferów, ale zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem myślenie życzeniowie. Czy ci ludzie naprawdę chcą więcej? – zastanawiała się autorka "Ostatniej przygody". W przeszłości w podobne teorie o sekretnych odcinkach wierzyli widzowie "Sherlocka" z Benedictem Cumberbatchem ("Gra tajemnic") i Martinem Freemanem ("Hobbit: Niezwykła podróż") oraz "Obsesji Eve" z Sandrą Oh ("Chirurdzy") i Jodie Comer ("28 lat później").