PŚ w Zakopanem już nigdy nie będzie taki sam. Aż się łezka w oku kręci na pożegnanie Stocha

W niedzielę 11 stycznia oczy całej Polski zwrócone były ku sportowym zmaganiom Polaków. Po tenisowych emocjach pora na Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Gwiazdą na Wielkiej Krokwi był Kamil Stoch. Uwielbiany sportowiec żegna się ze swoją "domową" skocznią. 11 stycznia upływa pod znakiem sportu. Nic zresztą dziwnego, bowiem wiadomością dnia jest historyczne zwycięstwo Polaków w finale United Cup 2026. Kibice nie musieli długo czekać na kolejną dawka sportowych (i nie tylko) emocji. Tych bowiem dostarczy Puchar Świata w skokach narciarskich mężczyzn w Zakopanem. Niedzielne zawody odbyły się na Wielkiej Krokwi. Mają one dla fanów tym większe znaczenie, że dla uwielbianego Kamila Stocha będą pożegnaniem ze skocznią. Puchar Świata w Zakopanem. Kamil Stoch po raz ostatni na Wielkiej Krokwi Już od kilku miesięcy jasnym jest, że to ostatni sezon Kamila Stocha w skokach narciarskich. Utytułowany skoczek, będący trzykrotnym mistrzem olimpijskim, ogłosił swoją decyzję w rozmowie z TVP Sport. Odbywające się 11 stycznia zawody to dla niego ostatnia okazja na rywalizację na Wielkiej Krokwi. Kamil Stoch urodził się w Zakopanem, a wychował w okolicznej miejscowości Ząb. Wielka Krokiew jest jego "domową" skocznią, na której trenował, rywalizował z innymi i zwyciężał. W minionych latach triumfował w aż pięciu konkursach Pucharu Świata w Zakopanem. To właśnie tu w 2011 roku wypracował sobie pierwsze zwycięstwo, będące także jego pierwszym narciarskim podium. Podczas każdego konkursu Pucharu Świata przy skoczni licznie gromadzą się fani Stocha. Tym razem z całą pewnością sportowcowi nie zabraknie wsparcia: w końcu jest następcą Adama Małysza, dzięki któremu w Polsce zapanowała "małyszomania". Kamil Stoch przejął po nim pałeczkę i podbił setki tysięcy serc rodaków, którzy wiernie mu kibicują. Niezależnie od rezultatów, to właśnie kończący karierę skoczek będzie, przynajmniej dla Polaków, największą gwiazdą na Wielkiej Krokwi. Wizytę w Zakopanem zaplanował nawet prezydent Karol Nawrocki. Na miejscu pojawił się też były prezydent Andrzej Duda. Głowa państwa ma wręczyć Kamilowi Stochowi specjalny prezent.