— To Izrael niesamowicie naciska, żeby dokonać ataku na Iran. Trzeba pamiętać, że armia irańska jest ostatnią, która realnie zagraża temu państwu. W związku z tym nawet jeżeli Iran pogrąży się w chaosie, tak jak Syria czy Irak, to będzie to korzystna sytuacja z punktu widzenia Izraela — mówi Onetowi dr Wojciech Szewko. — Jeśli chodzi o potencjalnie zbombardowanie Iranu przez Amerykanów, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że bombardowaniem nie zmieni się systemu. To tak, jakbyśmy próbowali przy pomocy artylerii zapobiegać przemytowi papierosów przez granicę — dodaje.