Słowacja uderza pięścią w stół i odwraca się od Ukrainy. "Żadnych żołnierzy" ani pożyczek

W Bratysławie zapadła decyzja, która może odbić się echem daleko poza granicami Słowacji. Trzej najważniejsi ludzie w państwie pokazali rzadką jedność i postawili sprawę jasno. Wspólnie opowiedzieli się przeciwko wojskowemu wspieraniu Ukrainy oraz podkreślili potrzebę prowadzenia suwerennej polityki państwowej. Padły mocne słowa, a w tle wybrzmiało ostrzeżenie przed kryzysem w Europie. Bratysława zmienia ton — i to wyraźnie.