Rosja ogłasza zwycięstwa, światowe media alarmują o jej „szybkich postępach” na froncie. Ale gdyby ta wojna toczyła się w Polsce, rosyjskie zdobycze z całego 2025 roku – najlepszego dla Moskwy od 2022 roku – objęłyby zaledwie połowę województwa opolskiego, najmniejszego w kraju. Czy „światowe mocarstwo” faktycznie wygrywa zatem wojnę?