Plan ogólny jest jak kołdra, której już nie można bardziej rozciągnąć. Ale są chętni i do tego, żeby ich tą planistyczną kołdrą "nakryć", czyli dopuścić zabudowę, jak i żeby ich trochę "odkryć" - to znaczy zrezygnować z budynków na rzecz zieleni. Na przykład, tworząc park na Chrzanowie