Mullahowie w Iranie próbują zdusić protesty w zarodku, odcinając ludzi od internetu — jakby wystarczyło wyciągnąć wtyczkę, żeby uciszyć ulicę. Reżim robi to coraz sprawniej i coraz sprytniej, między innymi dzięki technologicznemu wsparciu Chin. Ale w tej grze o sygnał pojawia się przeciwnik, którego Teheran nie kontroluje: Elon Musk. Jego Starlink może wybić dziurę w cyfrowej blokadzie, a do tego Musk ma w rękawie jeszcze asa — "opcję atomową", która mogłaby wywrócić irańską cenzurę do góry nogami.