Hołownia ujawnił kulisy wyborów w Polsce 2050. I jednym to mnie zaskoczył

Szymon Hołownia zabrał głos w sprawie unieważnienia wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Według założyciela partii mogło dojść do ataku hakerskiego. Polityk pytany przez dziennikarzy, czy startowałby w ponownych wyborach, zaskoczył odpowiedzią. We wrześniu Szymon Hołownia oznajmił, że nie będzie ubiegał się o funkcję przewodniczącego Polski 2050. Niedługo później zaczęli pojawiać się chętni na to stanowisko. 10 stycznia odbyła się pierwsza tura wyborów. Było pięciu kandydatów: poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska i poseł Rafał Kasprzyk. Już wtedy mówiono, że jeśli nikt nie otrzyma ponad połowy głosów, odbędzie się druga tura. I tak też się stało, a do drugiej tury przeszły Paulina Henning-Kloska (131 głosów) i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (277 głosów). Cała procedura odbywała się online. Termin drugiej tury wyborów wyznaczono na poniedziałek 12 stycznia. Po kilku godzinach czekania na wyniki ogłoszono unieważnienie wyborów przez problemy techniczne. Hołownia o unieważnieniu wyborów: Było ponad 20 tys. prób udzielenia odpowiedzi Teraz Szymon Hołownia zabrał głos w sprawie. – Nie było powodu, żeby wszczynać jakieś większe alarmy, ale faktem stało się, że ten proces został zakłócony. Sprawdziliśmy to, mam do wglądu już dokumenty, że biuro partii dopełniło wszystkich formalności, została zakupiona odpowiednia liczba slotów na ankiety, które miałyby zostać wysłane w tym procesie. Mamy 700 czy 800 osób uprawnionych do głosowania, slotów zostało zakupionych tysiąc. Natomiast odnotowano w systemie ponad 20 tys. prób udzielenia odpowiedzi – mówił były marszełk Sejmu na korytarzu, gdy "złapali" go dziennikarze. Firma, która odpowiadała za organizację techniczną głosowania sprawdza, jak doszło do takiej sytuacji. – Jeżeli okaże się, że to jest jakaś ingerencja zewnętrzna, uważam, że może powinniśmy poprosić służby, by to zweryfikowały – zaznaczył. Hołownia o swoim starcie w powtórzonych wyborach: nie podjąłem jeszcze decyzji I co dalej? Zdaniem Hołowni rozwiązania są dwa: powtórzenie tylko drugiej tury lub powtórzenie całych wyborów. W tej kwestii ma zapaść decyzja na zwołanej w piątek Radzie Krajowej. W kierunku Hołowni padło też pytanie, czy w wypadku powtórzenia całych wyborów, czyli pierwszej tury też, zdecyduje się jednak w nich wystartować. Wówczas polityk przyznał, że "nie podjął jeszcze decyzji", ale jednocześnie nie wykluczył takiej możliwości. – Polska 2050 jest projektem, do którego zaprosiłem wspaniałych ludzi i który jest bardzo głęboko w moim sercu i któremu poświęciłem mnóstwo lat życia, mnóstwo wysiłku. I ja bardzo w niego wierzę. Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę – skwitował. Jego słowa były o tyle zaskakujące, że jeszcze trzy miesiące temu mówił, że nie planuje już dalej być szefem Polski 2050.