Kim Dzong Un nagle zamilkł o USA. W noworocznym przemówieniu po raz pierwszy od lat nie padła ani jedna groźba pod adresem Waszyngtonu. Koreanista Karol Starowicz mówi Interii, że dziś w Korei Północnej stawką nie jest polityka zagraniczna, lecz lojalność społeczeństwa - zagrożona przez informacje z zewnątrz i paradoksalnie przez sojusz z Rosją.