Atak Władimira Putina na Ukrainę, uderzenie Donalda Trumpa w Wenezuelę i jego apetyt na Grenlandię — to jest koniec świata, który znaliśmy. Trzeci z trójki najpotężniejszych przywódców na świecie, Xi Jinping, może zostać zmotywowany imperialistycznym zachowaniem obu prezydentów do podjęcia działań i powiększenia swojego imperium. Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny są na kursie ekspansji i badają, na co mogą sobie pozwolić. — Wkraczamy w nową erę, erę renesansu imperiów — mówi Klemens H. Fischer, profesor stosunków międzynarodowych i geopolityki na Uniwersytecie w Kolonii.