"Drwal" z KFC? Książulo przetestował i ma jednoznaczną opinię

Burger Drwala w resturacjach McDonald's robi furorę od kilku lat, gdy wchodzi do oferty w okresie zimowym. Tymczasem konkurencyja sieć KFC wprowadziła nową pozycję w swoim menu. Cheezey Crunch Burger jest podobny do Drwala, ale ma pewne różnice. Książulo spróbował tej nowości i ma jednoznaczną opinię. Burgera Drwala z McDonald's ma mnóstwo fanów, którzy w listopadzie ubiegłego roku też ruszyli do amerykańskiej sieci fast food, aby znów zjeść tę kultową kanapkę. Drwal to tak naprawdę bułka ze smażonym camembertem, boczkiem, kotletem wołowym, sosem, sałatą i prażoną cebulką. W razem chętni muszą zapłacić za nią 25,90 zł, a w zestawie 33,90 zł. Jest też wersja z żurawiną czy ostrymi papryczkami. KFC ma swojego "drwala"? Książulo przetestował Teraz do KFC też weszło coś na wzór Drwala. Punktem wspólnym tych dwóch kanapek jest "kotlet" z sera: w Maku z camemberta, a w KFC z cheddara. Na Cheezey Crunch Burger składa się też pierś z kurczaka w złocistej panierce, rukola, sałata lodowa i sos tatarski. W ofercie jest również opcja z żurawiną. Cena? W KFC jest minimalnie drożej, ale mowa tu o 60-70 groszach różnicy. Znany influencer Książulo, który zasłynął ze swoich testów jedzenia, wybrał się do najbliższego lokalu, aby przetestować nową kanapkę. – Tutaj ten ser smakuje jak taki do naczosów, ale mam wrażenie, jakby był trochę gorszy od takiego w kinie. Trochę taki serek topiony do tostów. W McDonald's mi bardziej smakuje ten kotlet serowy – ocenił i dodał: – Jakbyś mi to dał bez tego kotleta serowego i bez rukoli czułbym się, jakbym po prostu jadł Zingera (inną kanapkę z KFC – przyp. red.). A ten sos tatarski to taki majonez po prostu. Książulo zaznaczył, że ogólnie nie jest fanem wesji z żurawiną w Maku, a teraz podobnie też w KFC. – To jest takie trochę mdłe. I wydaje się trochę tłustszą wersją, bo mamy panierkę do kurczaka i sera, a w McDonald's samą wołowinę. Szczerze jakbym chciał iść na Drwala, to raczej nie do KFC. W tym roku najlepiej zrobił to Burger King – podsumował youtuber.