Hiszpania pokonana. Polacy woleli malowniczą wyspę na Morzu Śródziemnym

Styczeń to idealny okres na to, żeby podsumować wojaże Polaków w 2025 roku, a te były rekordowe. Widać to zwłaszcza w statystykach lotnisk, ale i w wynikach biur podróży. A które kraje odwiedzaliśmy najchętniej? W jednej z kategorii Hiszpanię pokonała piękna wyspa. Polacy mają swoje ulubione kierunki. Z biurami podróży wybieramy Turcję, Egipt, Grecję czy Bułgarię. To bez wątpienia najpopularniejsze kraje na wczasy all inclusive. Na własną rękę o miano tego ulubionego w naszym kraju biją się Hiszpania i Włochy, a latem równych sobie nie ma Chorwacja. Miniony rok podsumowało właśnie internetowe biuro podróż eSky, a wyniki są bardzo zaskakujące. Hiszpania pokonana. W jednej kategorii Polacy woleli Maltę eSky poinformował, że ma za sobą świetny rok. Dzięki połączeniu z Thomasem Cookiem (najstarszym biurem podróży świata), liczba sprzedanych pakietów lot+hotel wzrosła u nich aż o 240 proc. Wzrost na polskim rynku nie był aż tak imponujący, ale 110 proc. zamówień więcej także robi duże wrażenie. I jeśli już o pakietach mowa, to Polacy najchętniej rezerwowali takie wyjazdy do Włoch. Italia stanowiła 22 proc. wszystkich rezerwacji. Drugie miejsce w tej kategorii niespodziewanie zajęła Malta z wynikiem aż 18,8 proc. Ta urocza, choć niewielka wyspa na Morzu Śródziemnym wyprzedziła Hiszpanię, która odpowiadała za 17,3 proc. rezerwacji. W czołowej piątce znalazły się jeszcze Grecja i Cypr z wynikami 9,5 proc., a także 8,5 proc. W kategorii samych biletów równych sobie znów nie miały Włochy (17,6 proc. rezerwacji), a dalej bez większych niespodzianek znalazła się Hiszpania (11,1 proc.). Podium uzupełniła Wielka Brytania (9,9 proc.), a na dalszych miejscach znalazły się kolejno Niemcy (6,4 proc.) i Holandia (4,9 proc.). Wakacje marzeń za 400 zł czy 100 tys. zł? To przewaga pakietów dynamicznych nad "tradycyjnym" biurem podróży eSky podzieliło się także ciekawostkami dotyczącymi najdłuższej podróży, najtańszej, a także tej najdroższej. I tu rozpiętość jest ogromna. Bowiem najdalszą podróżą zarezerwowaną za pośrednictwem internetowego biura podróży był wyjazd z Krakowa do Wellington, stolicy Nowej Zelandii. Oba miasta dzieli ok. 18 tys. kilometrów. W kontekście najtańszego wyjazdu wygrała jednodniowa podróż do Sztokholmu za 414,99 zł. Był to pakiet loty+nocleg. Natomiast najdroższą sprzedaną ofertą był luksusowy pobyt na Karaibach. Jeden z klientów zarezerwował pobyt w 5-gwiazdkowym hotelu w Cancún w Meksyku z ofertą all inclusive. Był to wyjazd dla czterech osób za ponad 107 tys. zł (26,8 tys. zł od osoby). I właśnie po tych danych najlepiej widać, na czym polega różnica między "tradycyjnym" biurem podróży a takim, które sprzedaż opiera na pakiecie dynamicznym. W pierwszym przypadku, żeby wysłać turystów np. do Nowej Zelandii, biuro musiałoby zebrać klientów na cały samolot czarterowy (ponad 200 osób), a do tego podpisać umowę z kilkoma hotelami na miejscu. Niestety o sprzedaż i opłacalność takiej trasy byłoby trudno. Podobnie jest w przypadku Meksyku. Normalne biuro podróży musi zapełnić czarter i sprzedaje pokoje tylko w hotelach, z którymi podpisało umowy. Dla biura opartego na pakietowaniu dynamicznym to natomiast żaden wysiłek. Korzysta ono z lotów rejsowych, więc nie musi sprzedawać całego czarteru. Hotele oferuje z ogromnej bazy obiektów działających na miejscu, a nie tylko z tych, z którymi ma podpisaną umowę. To tak jakby zarezerwować podróż na własną rękę, ale z jedną ważną różnicą – macie to w biurze podróży. Dlatego jeśli coś pójdzie nie tak, to po pierwsze ktoś wam pomoże, a po drugie eSky opłaca składki na UFG i TFG, więc gdyby wasza podróż nie doszła do skutku (np. pandemia lub pożary), to odzyskacie swoje pieniądze.