— Jestem na 99 proc. pewny, że w tym więzieniu zginął mój tata. Chciałbym, żeby ten jeden procent niepewności odpadł. I żebym mógł się z nim pożegnać — mówi "Gazecie Wyborczej" syn Krzysztofa Galosa, który prawdopodobnie zginął w rosyjskim więzieniu. Bliscy mężczyzny mają żal do polskich władz. Spodziewali się "szybszej i mocniejszej" reakcji.