Starszy aspirant Bartłomiej Pipka z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie stał się legendą wśród funkcjonariuszy w całej Polsce. Choć nie jest snajperem ani antyterrorystą, a "zwykłym" dzielnicowym, jego skuteczność w tropieniu poszukiwanych budzi podziw. Tylko w ubiegłym roku mundurowy zatrzymał aż 195 osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Jego sekretem jest fotograficzna pamięć. — Rozpoznaję tych ludzi, idąc do pracy — mówi w rozmowie z TVN24.