Rosyjski region odcięty od świata. Mieszkańcy nie kryją frustracji. "Żyjemy jak w starożytności"

Kamczatka od dwóch tygodni żyje bez mobilnego internetu. Oficjalnie ograniczenia wprowadzono z powodu zagrożenia dronami, które nigdy jednak nie dotarły do tego odległego regionu. Coraz wyraźniej widać, jak wysoką cenę za decyzję władz płacą zwykli mieszkańcy. Nie działają płatności, aplikacje bankowe ani podstawowe usługi, a załatwienie najprostszych spraw wywołuje złość i frustrację. Skala paraliżu jest tak duża, że gubernator regionu zwrócił się do Moskwy z prośbą o jak najszybsze zniesienie blokady.