Niepokojące sygnały o bazach USA w Iranie. "Interwencja możliwa w 24 godziny"

Do interwencji USA w Iranie coraz bliżej? Od ponad dwóch tygodni trwają tam krwawe protesty przeciwko reżimowi. Donald Trump już kilkakrotnie mówił, że będzie interweniował nawet z użyciem siły. Tymczasem Amerykanie mają już wycofywać swój personel z baz wojskowych w regionie. Jak podaje Reuters, "interwencja może nastąpić w ciągu 24 godzin". Jest też komunikat polskiego MSZ. Sytuacja w Iranie robi się coraz poważniejsza. Od 28 grudnia trwają tam protesty. Czarę goryczy w społeczeństwie przelał gwałtowny kryzys gospodarczy. Zaczęło się od strajków handlarzy na Wielkim Bazarze w Teheranie. Później demonstracje rozlały się na niemal cały kraj i przybrały wymiar polityczny. Zaczęły obejmować postulaty wymierzone w fundamenty Republiki Islamskiej. Policja otworzyła ogień w kierunku tłumu. Mogły tam zginąć już tysiące osób. Amerykanie wycofują się z baz w Iranie Agencja Reutersa, powołując się na słowa przedstawiciela władz USA, poinformowała, że Stany Zjednoczone wycofują część personelu z baz na Bliskim Wschodzie. Stało się tak po tym, jak Teheran zapowiedział odwet na Amerykanach, jeśli zaatakują Iran. Jak podkreślają dwaj europejscy urzędnicy, "interwencja militarna USA wydaje się coraz bardziej prawdopodobna", a jeden z nich ocenił, że "może do niej dojść w ciągu najbliższej doby". Jednocześnie polskie MSZ wydało pilny apel. "Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa. Sytuacja wewnętrzna w Iranie jest niestabilna. Odyseusz to podstawowy kanał kontaktu placówek dyplomatycznych z obywatelami w sytuacjach kryzysowych" – czytamy w komunikacie.