Grenlandia to punkt krytyczny. Ameryka zmieniła status związku z partnera na rywala. Europa potrzebuje własnego NATO – i to szybko [OPINIA]

Grenlandia niespodziewanie stała się symbolem głębokiej zmiany w relacjach transatlantyckich. To właśnie tu krzyżują się dziś pytania o lojalność sojuszniczą, wiarygodność Stanów Zjednoczonych i stopień europejskiej zależności od amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Gdy sojusznicy zaczynają stawać naprzeciw siebie, to, co przez dekady uchodziło za pewnik, zaczyna się chwiać — a NATO wchodzi w nową, niebezpieczną fazę.