Koniec, finito, arrivederci X4. Kolejne BMW znika z oferty bezpowrotnie, co w zamian?

Stało się to, o czym w kuluarach mówiło się od dawna. Klamka zapadła i BMW oficjalnie wysyła model X4 na emeryturę. Ostatni egzemplarz generacji G02 zjechał już z taśmy produkcyjnej, a w fabrykach szykowane jest miejsce na zupełnie nowe otwarcie. Dlaczego Bawarczycy rezygnują z popularnego SUV-a Coupe i jakie modele podzielą jego los? Plotki krążyły po sieci od miesięcy, ale teraz mamy już pewność. W mailu do redakcji BMWBLOG, Florian Moser, rzecznik prasowy marki, potwierdził: BMW X4 przeszło do historii. Ostatni egzemplarz został zmontowany w listopadzie 2025 roku. Jeśli wejdziecie teraz na amerykańską stronę producenta, modelu już tam nie znajdziecie. W Europie i na innych rynkach "G02" wciąż widnieje w konfiguratorach, ale możliwość złożenia indywidualnego zamówienia została zablokowana. Jeśli marzy wam się ten sportowy SUV, musicie polować na nie na "stockach" u dilerów. Ale trzeba się spieszyć. Dlaczego BMW X4 znika z rynku? Decyzja o braku bezpośredniego następcy dla X4 w wersji spalinowej nie jest fanaberią księgowych, a chłodną kalkulacją. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym była premiera nowego BMW X2. Model ten urósł na tyle, że gabarytami zbliżył się do X4, stając się dla niego tańszą, choć opartą na przednim napędzie, alternatywą. W Monachium uznano, że "U10" (kod fabryczny nowego X2) jest wystarczającym, pośrednim zastępstwem. I nie oszukujmy się, dla typowego klienta szukającego modnego SUV-a Coupe brak platformy z domyślnym napędem na tył (RWD) nie jest problemem nie do przeskoczenia. Liczy się styl, a tego nowemu X2 nie brakuje. Przyszłość ma na imię iX4 i przydomek "Neue Klasse" Czy to oznacza, że nazwa X4 zniknie na zawsze? Niekoniecznie. BMW planuje powrót, ale z małym "i" na początku. W sieci pojawiły się już zdjęcia szpiegowskie zamaskowanego prototypu o sylwetce coupé, który czerpie garściami ze stylistyki Neue Klasse. Według pogłosek wewnętrznie projekt ten nosi kryptonim "NA7". Wszystko wskazuje na to, że będzie to BMW iX4, czyli pierwszy w pełni elektryczny odpowiednik wycofanego modelu. Samochód ma zadebiutować jeszcze w tym roku, a jego produkcja ruszy w listopadzie w nowej fabryce w Debreczynie na Węgrzech. Zakład ten ma docelowo wypuszczać 150 tysięcy aut rocznie, budując iX4 ramię w ramię z drugą generacją iX3. Czystki w fabrykach i kolejne pożegnania Wycofanie spalinowego X4 to także gra o moce przerobowe. Zakończenie produkcji zwalnia miejsce w amerykańskiej fabryce w Spartanburgu. To tam BMW planuje do 2030 roku produkować co najmniej sześć modeli elektrycznych z rodziny Neue Klasse. Choć ich tożsamość jest jeszcze tajemnicą, spekuluje się, że będą to elektryczne SUV-y: iX5, iX6 oraz iX7. Niestety, X4 to niejedyna ofiara zmian w gamie modelowej. BMW XM, ten kontrowersyjny, hybrydowy gigant ze Spartanburga również nie doczeka się następcy, choć jego produkcja potrwa jeszcze do 2028 roku. No i BMW iX oraz Seria 2 Active Tourer – te modele także prawdopodobnie nie otrzymają kolejnych generacji. Najbardziej boli jednak fanów klasycznej motoryzacji inny fakt. BMW zamierza w najbliższych miesiącach zakończyć produkcję BMW Z4 oraz Serii 8, o czym pisaliśmy w listopadzie zeszłego roku. O ile "ósemka" była niszowa, o tyle Z4 to kawał historii marki. Niestety, bawarski roadster zniknie bezpowrotnie, a na horyzoncie nie widać żadnego "Z-cara", który mógłby go zastąpić. To koniec pewnej epoki. Spalinowe SUV-y ustępują miejsca elektrykom, a niszowe modele sportowe padają ofiarą cięcia kosztów. Jeśli chcieliście kupić klasyczne BMW o sportowym zacięciu, to może być ostatni dzwonek.