Nieoczywisty winowajca wysokich rachunków za prąd. Wystarczy drobny błąd przy gotowaniu

Gotowanie ziemniaków lub makaronu to pozornie nieskomplikowane czynności, ale jest tu kilka pułapek. Jeśli chcesz oszczędzić na rachunkach za prąd lub gaz, przyjrzyj się swoim przyzwyczajeniom. Może okazać się, że przez całe życie popełniasz drobny błąd, a wyeliminowanie go pozwoli na odciążenie twojego budżetu. Makaron i ziemniaki często goszczą w polskich kuchniach i na talerzach. Mało kto zdaje sobie sprawę, że podczas przygotowywania ich można popełnić co najmniej kilka błędów. Jedno przyzwyczajenie może przyczynić się do wysokich rachunków za prąd lub gaz. Mowa o... dodawaniu soli. Kiedy dodawać sól do ziemniaków lub makaronu? Gotowanie ziemniaków to rutynowa czynność. Wiele pań domu obiera i myje warzywa, a gdy te wylądują w garnku z czystą, jeszcze zimną wodą, wsypuje sól, by później o tym nie zapomnieć. Nie inaczej jest w przypadku wody na makaron: bardzo często soli się ją przed rozpoczęciem gotowania. Istnieje kilka argumentów przemawiających za zmianą tego nawyku. Dodawanie soli do wody przed jej zagotowaniem wydłuża czas jej rozpuszczania, ale przede wszystkim nie tylko nie przyspiesza czasu zagotowania, a wręcz go wydłuża. Różnica w temperaturze wrzenia jest nieznaczna, ale przy częstym (a nawet codziennym) gotowaniu może wpłynąć na oszczędność prądu lub gazu (w zależności od źródła energii, które wykorzystuje kuchenka). Nie warto więc dodawać soli do wody przed gotowaniem – lepiej poczekać kilka minut i dosypać jej w odpowiednim momencie, czyli wtedy, gdy woda zaczyna wrzeć. Wtedy przyprawa rozpuści się w mgnieniu oka i nie wydłuży procesu przygotowywania posiłku. Powszechne błędy przy gotowaniu ziemniaków i makaronu Pozostańmy w temacie gotowania ziemniaków. Szansą na potencjalne zmniejszenie rachunków jest też wybór mniejszych warzyw. Małe ziemniaki gotuje się krócej (zawsze należy robić to na małym lub średnim ogniu), gdyż te szybciej miękną. Warzywa warto wrzucić do co najmniej ciepłej wody, by zachowały one wartości odżywcze. Jak pisaliśmy w naTemat.pl, krojenie ziemniaków na mniejsze kawałki, choć również skraca czas gotowania, wbrew pozorom nie jest dobrym rozwiązaniem. Przy gotowaniu makaronu również warto przestrzegać kilku zasad. Pomijając kwestię solenia wody, należy oczywiście dodać go do wrzątku. Zwolennicy płukania makaronu powinni wiedzieć, że nie zawsze jest to dobry pomysł. Jeśli ma on być składnikiem dania z sosem lub trafić do zupy, nie należy tego robić, gdyż wypłukuje to skrobię. Makaron płucze się wtedy, gdy ma on trafić do sałatki lub dania z woka, a także w przypadku potrzeby schłodzenia go przed wrzuceniem do dania. Makaron idealny to ten, który jest ugotowany al dente, czyli lekko twardy w środku (nie surowy!). Przed zakończeniem przyrządzania go warto skontrolować, czy efekt został osiągnięty. W tym celu należy spróbować makaronu, przegryzając jedną nitkę.