Grenlandia od dłuższego czasu ogniskuje zainteresowanie całego świata. Wszystko to za sprawą Donalda Trumpa, który chciałby, aby wyspa będąca terytorium zależnym od Danii, stała się częścią Stanów Zjednoczonych. W czwartek głos w tej sprawie zabrał ambasador Rosji w Danii. Dyplomata stwierdził, że Rosja nie jest zainteresowana Grenlandia. Z jego ust padły też słowa o "fetyszu zagrożenia".