79-letni Donald Trump przekonuje, że jest w "doskonałym stanie zdrowia". Członek administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych opowiedział o jego nawykach żywieniowych i stwierdził, że jest zaskoczony, iż głowa państwa... wciąż żyje. Zgłębiłam temat diety Trumpa i sama dziwię się wynikom jego badań. Donald Trump skrzętnie wykorzystuje kolejne okazje, by dopiec Joe Bidenowi i skomentować jego stan zdrowia. Co jakiś czas mówi także o swojej kondycji: utrzymuje, że jest w doskonałej formie. W ubiegłym roku ujawniono, że u Trumpa zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną, jednak w łagodnym stopniu. – Dodatkowe badania nie wykazały żadnych oznak niewydolności serca, nerek ani chorób ogólnoustrojowych – podsumowała rzeczniczka prezydenta USA Karoline Leavitt podczas briefingu prasowego w lipcu 2025 roku. Dieta Trumpa, czyli nawyki żywieniowe, których lepiej nie powielać O nawykach żywieniowych Donalda Trumpa wiemy całkiem sporo. Nie jest tajemnicą, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest miłośnikiem tzw. fast foodów. Jak przypomina "Forbes", w książce "Let Trump Be Trump" dwaj byli doradcy polityka opisywali, że na pokładzie Trump Force One można było rozróżnić cztery podstawowe "grupy żywności", tj. McDonald's, KFC, pizzę i dietetyczną colę. Pewnym zaskoczeniem może być jednak to, co o prezydencie USA powiedział Robert F. Kennedy Jr., sekretarz zdrowia i opieki społecznej Stanów Zjednoczonych. Stwierdził on, że polityk "ma najbardziej szalone nawyki żywieniowe". – Nie wiem, jak on jeszcze żyje – padło z jego ust w podcaście prowadzonym przez Katie Miller, żonę bliskiego doradcy Donalda Trumpa – Stephena Millera. Kennedy uzasadnił swoje stwierdzenie, mówiąc, że Trump regularnie spożywa bardzo niezdrową żywność: słodycze, fast foody i dietetyczną colę. Następnie wyjaśnił, że gdy przebywa w Białym Domu lub Mar-a-Lago, "je naprawdę bardzo dobre jedzenie". Co innego w czasie podróży, kiedy "można odnieść wrażenie, że cały dzień faszeruje się trucizną" i "trudno zrozumieć, jak w ogóle funkcjonuje". Jednocześnie Kennedy stwierdził, że Trump dalej jest wtedy pełen energii. – Mówi, że jada śmieciowe jedzenie tylko wtedy, gdy jest w trasie i woli jeść jedzenie od wielkich korporacji, bo im ufa. Nie chce się rozchorować w trasie – komentował sekretarz zdrowia i opieki społecznej USA. Trumpowi towarzyszy także inny nawyk: jak sam twierdził w rozmowie z "Wall Street Journal", wzbudzające powszechne zainteresowanie siniaki na jego dłoni są efektem działania aspiryny, którą regularnie przyjmuje. Według informatorów medium polityk przyjmuje 325 mg leku dziennie, czyli wartość zalecaną w celach przeciwbólowych. Dla profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych seniorzy powinni przyjmować od 75 do 100 mg aspiryny w ciągu doby. Prezydent USA przekazał, że ignoruje zalecenia lekarzy sugerujących zmniejszenie dziennej dawki substancji. Stan zdrowia Donalda Trumpa W kwietniu 2025 roku Donald Trump przeszedł doroczne badanie lekarskie. W raporcie opublikowanym przez Biały Dom lekarz napisał, że jest "w pełni zdolny" do pełnienia swojej funkcji i może pochwalić się "doskonałym" zdrowiem. Opinia publiczna dowiedziała się ponadto, że od czasu ostatniego badania, czyli od 2020 roku, znacząco schudł: wówczas ważył 244 funty, czyli 110 kg, a podczas kwietniowego badania 224 funty, tj. 101 kg. Kilka miesięcy później, w październiku 2025 roku, prezydent USA został poddany dodatkowemu badaniu. Jego lekarz, Sean P. Barbabella, wydał wówczas oświadczenie, w którym informował, że "obrazowanie układu sercowo-naczyniowego prezydenta Trumpa jest całkowicie prawidłowe". "Nie stwierdzono żadnych oznak zwężenia tętnic, zaburzeń przepływu krwi ani nieprawidłowości w sercu czy głównych naczyniach krwionośnych. Jamy serca mają prawidłowe rozmiary, ściany naczyń wyglądają gładko i zdrowo, nie ma też oznak stanu zapalnego ani tworzenia się skrzepów. Ogólnie układ krążenia jest w doskonałym stanie" – mogliśmy przeczytać w oświadczeniu. "Obrazowanie jamy brzusznej również jest całkowicie prawidłowe. Wszystkie główne narządy wyglądają na bardzo zdrowe i dobrze ukrwione. Wszystkie oceniane elementy funkcjonują w granicach normy, bez żadnych ostrych ani przewlekłych problemów" – powiadomił lekarz Donalda Trumpa. Powszechnie wiadomo, że prezydent USA jest pasjonatem golfa, ale trudno mówić o jego wielkim zamiłowaniu do sportu. Donald Trump twierdzi, że "tradycyjne" formy aktywności, takie jak spacery czy bieganie, są dla niego "nudne". Nie ukrywa też, że ma problemy ze snem, ale w wywiadzie dla "WSJ" stwierdził: "Genetyka jest bardzo ważna. A ja mam bardzo dobre geny".