Najpierw trafiają w ręce dzieci, później do brzuszków. Lekarze pokazują "gablotę grozy"

Każdy rodzic wie, że wystarczy chwila nieuwagi, żeby najróżniejsze przedmioty trafiły najpierw w ręce dziecka, później do jego buzi, a na koniec do żołądka. To może mieć bardzo poważne konsekwencje - gama rzeczy, które dzieci potrafią połknąć, jest naprawdę szeroka. Lekarze w Katowicach stworzyli nawet "gablotę grozy". Materiał magazynu "Polska i Świat".