Jesteśmy przyzwyczajeni do postrzegania Stanów Zjednoczonych jako bardzo potężnego kraju i zakładamy, że ich polityka jest spójna. Ale nie ma już amerykańskiej klasy rządzącej, nie ma strategicznego myślenia. Jest tylko codzienne działanie. Oraz chęć zachowania pozorów potęgi — mówi słynny francuski geopolityk Emmanuel Todd.