Polityka Donalda Trumpa nie od dziś budzi skrajne emocje. Nikogo nie zaskakuje, że europejski mainstream sceptycznie zareagował na porwanie Nicolasa Maduro, a zwłaszcza na zakusy wobec Grenlandii. Jednak tym razem amerykańskiego prezydenta krytykują nawet jego zwyczajowi sojusznicy. Alternatywa dla Niemiec wiele zawdzięcza otoczeniu Trumpa, ale w kwestii ingerowania w suwerenność innych państw nie może sobie pozwolić na milczenie.