Grenlandia odciąga wzrok Zachodu. I dokładnie o to chodzi Putinowi. Europa alarmuje: Trump daje mu to na tacy

Donald Trump przekonuje, że w sprawie Grenlandii chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo i powstrzymanie Rosji w Arktyce. W europejskich stolicach coraz częściej słychać jednak, że ta opowieść wymaga chłodnej weryfikacji — zwłaszcza gdy w parze z argumentami o "zagrożeniu" idą naciski na Danię, sojusznika NATO. Za kulisami trwa więc rozbieranie prezydenckich uzasadnień na czynniki pierwsze: co jest realnym ryzykiem, a co polityczną grą. Krytycy ostrzegają, że presja wywierana na partnerów może przynieść skutek odwrotny do deklarowanego. Jak ujął to jeden z europejskich urzędników: Putin marzy o słabszym NATO — a Trump, świadomie lub nie, właśnie mu to podsuwa.