Ukraińcy mogą powiedzieć "tak" pokojowi, ale pod jednym warunkiem. Dla dyplomatów to drzazga pod paznokciem. A dla Putina nokautujący cios [OPINIA]

Zachodni liderzy mówią o postępach w rozmowach pokojowych, ale w Ukrainie nikt nie zamierza kupować kota w worku. Ukraińcy chcą końca wojny — to jasne — lecz nie za cenę bezpieczeństwa i oddania ziem, których Rosja nie zdobyła w boju. Sondaże pokazują, że społeczeństwo jest gotowe na negocjacje, ale ma twarde czerwone linie. Dodatkowo większość Ukraińców nie ma złudzeń: Putin, gdy tylko uzna to za korzystne, złamie każdą umowę. Nawet jeśli Zełenski skłaniałby się ku porozumieniu, ostatnie słowo nie należy do niego — lecz do ludzi, którzy tę wojnę dźwigają na barkach.