Chińskie siły specjalne przeprowadziły ćwiczenia uderzenia "dekapitacyjnego", symulującego fizyczne usunięcie wrogiego przywództwa – podał w sobotę japoński portal Nikkei Asia. Według ekspertów to jasny sygnał wobec USA, które w podobnej operacji pojmały ostatnio przywódcę Wenezueli. Celem Chin ma być z kolei administracja Tajwanu. Administracja wyspy donosi tymczasem o naruszeniu jej przestrzeni powietrznej przez chiński dron.