Za czasów Zbigniewa Ziobry fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonym za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości zakupiła pojazd, który miał być mobilnym studiem telewizyjnym. Kosztował ponad 300 tysięcy złotych. - Okazało się, że to był zwykły kamper - powiedział w sobotę w TVN24 dziennikarz "Czarno na białym" Artur Warcholiński, autor reportażu "Kamper sprawiedliwości". Jak dodał, oferta konkursowa złożona przez fundację "w gruncie rzeczy nie miała żadnego znaczenia".