Tak działają współczesne sekty. „Najpierw jest haczyk, potem kojący język”

Nie noszą szat, nie mieszkają w lesie, nie każą pić trucizny. Dzisiejsze sekty są ciche, uśmiechnięte i zawsze dostępne – w telefonie, na Zoomie, w obietnicy „rozwoju”. Zaczynają się od ulgi i poczucia sensu, kończą na izolacji, przemocy i zrujnowanym życiu.