"Żyjemy w dziwnych, by nie rzec dziczejących, czasach. Jeśli Trumpowi uda się odkręcić w Wenezueli kurek z ropą — a na razie wiele na to wskazuje — kto wie, czy za kilka lat, gdy Maduro usłyszy wyrok, "doktryna Monroe", w ramach której USA obalają rządy obcych państw w imię swoich "strategicznych interesów", nie będzie się cieszyła powszechną popularnością" — pisze Eliza Sarnacka-Mahoney w "Tygodniku Przegląd"