Hiszpański premier uważa, że plany Trumpa dotyczące Grenlandii przyniosłyby bezpośrednie korzyści Putinowi i położyłyby kres Sojuszowi Atlantyckiemu. Hiszpania rozważa wysłanie wojsk, jednocześnie odmawiając zwiększenia wydatków wojskowych do 5% PKB, czego domaga się Waszyngton.