Władimir Putin deklaruje, że Rosja jest gotowa walczyć aż do osiągnięcia wszystkich celów agresji na Ukrainę. Po szeregu spotkań z generałami jest przekonany, że rosyjska armia odniosła wiele sukcesów na polu bitwy i że rok 2025 przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Moskwy. Sęk w tym, że obraz, który pokazują mu jego wojskowi, diametralnie różni się od prawdziwej sytuacji na froncie. W minionym roku siły zbrojne Rosji zajęły 4300 km kw. Ukrainy, ale było to tylko o 1000 km kw. więcej niż w 2024 r. Co więcej, postęp ten został okupiony ogromnymi stratami — każdy kilometr kwadratowy kosztował ją życie 20 żołnierzy. Szacunki na 2026 r. przedstawiają się w jeszcze bardziej ponurych barwach dla Kremla.