Spokojna noc w Adamuz zamieniła się w koszmar, którego mieszkańcy nigdy nie zapomną. Po wykolejeniu pociągu Iryo jadącego do Madrytu, pasażerowie w popłochu opuszczali zniszczone wagony. — Zauważyliśmy, że pociąg jedzie zbyt szybko... Szybciej niż zwykle — relacjonują w rozmowie z portalem abc.es świadkowie tragicznego wypadku. Ana i Rosa, które podróżowały siódmym wagonem, opisują dramatyczne chwile tuż po zderzeniu, gdy były zmuszone wyskoczyć przez okno.