Pojawił się nowy sondaż poparcia partyjnego. W ostatnich miesiącach na podium królowały: Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Nowe wyniki pokazują, że lider jest ten sam i wysuwa się na mocne prowadzenie. Jest jednak jedno "ale". Firma United Surveys by Ibris zapytała respondentów w połowie stycznia, na jaką partię oddaliby swój głos, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę. Wyniki pokazują, że Koalicja Obywatelska pozostaje liderem (jest nim już od kilky miesięcy). Partia Donalda Tuska może pochwalić się poparciem na poziomie 31,8 proc. ankietowanych. Wyniki nowego sondażu partyjnego: KO liderem, ale... Drugie miejsce natomiast nadal należy do partii Prawa i Sprawiedliwości, na którą zagłosowałoby 26,2 proc. To ponad 5 punktów procentowych straty do lidera, co pokazuje znaczną przewagę KO. Wspomnianym "ale" jest jednak to, jak radzą sobie koalicjanci formacji Tuska. Mowa o PSL i Polsce 2050, które lądują pod progiem wyborczym. PSL może liczyć dokładnie na 4,8 proc. poparcia, a Polska 2050 na 2,3 proc., co dalej najgorszy wyników wśród wszystkich partii. Dodajmy, że podium wyników sondażowych zamyka Konfederacja z silnymi 14 procentami. Partia Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka może liczyć na wzrost o 2,8 pkt. w porównaniu do poprzedniego badania. Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, bowiem uzyskała 7,1 proc.. Na granicy progu jest też Lewica z wynikiem 5,9 proc. Na podstawie tych wyników Wirtualna Polska poprosiła prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego o wykonanie symulacji podziału mandatów w Sejmie. Jeśli KO weszłaby w sojusz z Lewicą dysponowałby łącznie 209 głosami. To jednak za mało na utrzymanie większości. Z kolei PiS miałby 153 głosy, ale w koalicji z Konfederacją Mentzena i ugrupowaniem Brauna to już 251 mandatów. Wówczas "władzę przejąłby szeroki blok prawicy" zaznaczył profesor. Ostatnio jednak Jarosław Kaczyński dał do zrozumienia, że nie zamierza współpracować z Grzegorzem Braunem.