Zamknięto szkoły, parki, obiekty sportowe, a nawet cmentarze. Sycylia przygotowuje się na nadejście cyklonu Harry, który przynieść ma ekstremalne zjawiska pogodowe. Władze apelują do mieszkańców, by nie opuszczali swoich domów. Jak tłumaczy w Polsat News Marek Horczyczak, to efekt różnicy ciśnienia między wyżem z południa a niżem z zachodu.